Czasem, żeby wyciszyć się i odpocząć po męczącym dniu wystarczy pół godziny, art journal, farby, ulubione stemple i kilka dodatków. Nic więcej, żeby myśli powędrowały ku temu jakie dobrać kolory, jak rozprowadzić farby, żeby ładnie się zblendowały, jak rozmieścić w tle wzory, żeby nie wprowadzały chaosu, a były spójną kompozycją.
Tak wczoraj wieczorem powstał mój wpis - z potrzeby oderwania myśli od natłoku różnych spraw.
Wykorzystałam farby akrylowe distress paint w kolorach kitsch flamingo, worn lipstick i old paper.
Stempel ze wzorem kół jest odbity również farbami.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz