Pokazywanie postów oznaczonych etykietą distressink. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą distressink. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 sierpnia 2026

Zrób ze mną ciekawe tło...

Tagi są taką formą, do której sięgam, gdy chcę poeksperymentować z jakąś techniką, wypróbować nowe media, czy przetestować kolory. Fajnie też nagrywa się filmik z procesu tworzenia. Nie zajmuje zazwyczaj zbyt wiele czasu. W tym projekcie nagrałam proces tworzenia tła. Jeśli Was to interesuje to zapraszam na mój instagram, o tutaj (<-- click).





Stemple od Stampersanonymous, wzory: curiosity shop CMS482 i bird crazy CMS212.
Media: farby akrylowe distress paint (squeezed lemonade i salvaged patina), tusze distress ink: old paper, vintage photo, scorched timber, kredki akwarelowe distress watercolorpencils, przeźroczysty puder do embossingu - clear embossing powder super fine detail.

niedziela, 28 czerwca 2026

Houses and buildings part III...

Czerwiec dobiega końca, więc najwyższa pora zaprezentować jeszcze jeden wpis z domkami, przygotowany na wyzwanie dla Art Journal Journey. Było mi bardzo miło tam gościć i cieszę się, że temat spotkał się z ciepłym przyjęciem.

A w tym wpisie wykorzystałam skrawki papierów do zbudowania moich domków. Jak Wam się podoba ten pomysł?





Pozdrawiam serdecznie wszytkich Zaglądających!

niedziela, 3 maja 2026

Trudny wybór...

Wpis na owocowe wyzwanie w grupie ArtJournalToMnieInteresuje.


Tym razem z mediów wystarczyła mgiełka i tusz (oba w wersji oxide, choć nie jestem ich fanką). Do tego elementy, które były kiedyś do czegoś przyszykowane i zalegały w magicznym pudełeczku, tudzież kopercie. Jakoś nie mam serca wyrzucać takich pozostałości i tak czekają na swój dzień :)



Pozdrawiam serdecznie!

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Tag z czterolistną koniczynką...

Moja dzisiejsza inspiracja dla sklepu ZieloneKoty.pl powstała głównie z tęsknoty za stemplami, które ostatnio zeszły jakoś na dalszy plan. A był taki czas, że nie wyobrażałam sobie żadnej pracy bez nich!
Macie podobnie ze swoimi ulubionymi przydasiami? Zdarza Wam się, że coś idzie w odstawkę, ale uczucie mimo wszystko trwa nadal? Dajcie znać! 

W tej pracy polecam szczególnie przyjrzeć się preparatowi maskującemu. Ma dość rzadką konsystencję i dzięki niemu można zabezpieczyć powierzchnię papieru przed innymi mediami. W mojej pracy odbiłam wzór stempla, fluidem pokryłam wnętrza okręgów, a następnie całość powierzchni popryskałam mgiełkami. W kolejnym kroku zdjęłam preparat (wystarczy zrolować go palcem) i miałam z powrotem czystą, białą powierzchnię, którą bez problemu pokolorowałam jasną, żółtą kredką akwarelową. Moim zdaniem daje on naprawdę bardzo fajne możliwości!




Na tym zdjęciu tylko kilka produktów, które wykorzystałam, kompletną listę znajdziecie tutaj (<-- klik). Zapraszam!


Pozdrawiam serdecznie!

sobota, 14 lutego 2026

Król kier...

Moja dzisiejsza inspiracja w ramach współpracy z ZieloneKoty.pl to karty do gry z dość nieoczywistym motywem. Na razie to król kier i król pik, ale kto wie - może powstanie cała talia? Te karty zrobiłam jako dodatek do mojego junk journala, którego motywem przewodnim jest Alicja w krainie czarów. Mają rozmiar nieco mniejszy niż ATC i przyznam, że to naprawdę niemałe wyzwanie, żeby zmieścić się na takiej powierzchni!

Główny motyw, czyli zając, to stempel pokolorowany przeze mnie kredkami akwarelowymi i wycięty nożyczkami. Polecam Wam do takich wycinanek nożyczki sprężynowe - dla mnie bardzo wygodne w trzymaniu, a dzięki ostrym czubkom, łatwo można wyciąć takie drobne elementy, jak np. wąsy. Poza kolorowaniem, miałam okazję do tego, aby stworzyć sobie własne tło. Do zrobienia tych kart wykorzystałam papier do mixed mediów, który bardzo ładnie przyjmuje mgiełki i inne preparaty na bazie wody. Powierzchnię spryskałam dwoma mgiełkami, starając się, aby zostały wyraźne kleksy. Po wysuszeniu, odbiłam stemple - wzór kratki i nuty. Brzegi postarzyłam brązowym tuszem. Spodnia część bazy też jest odpowiednio postarzona - w tym przypadku wykorzystałam kolor old paper, który rzeczywiście sprawia wrażenie starego, lekko pożółkłego papieru, jakby wyciągniętego z jakiegoś strychu. Tym samym tuszem, pocieniowałam zająca i koronę i dzięki temu wszystko spójnie ze sobą wygląda. Motyw karciany - kier i pik to w tym przypadku elementy wycięte wykrojnikiem, ale z powodzeniem można do tego wykorzystać również odpowiednią maskę.




Ciekawa jestem jak Wam się podobają te karty i jakie byście znaleźli dla nich zastosowanie.

Zapraszam na blog sklepu ZieloneKoty.pl po listę produktów, które wykorzystałam do stworzenia tej pracy. 


środa, 28 stycznia 2026

Magia...

Wpis, który sprawia wrażenie, że zostało w nim wykorzystane bardzo wiele produktów, a tak naprawdę to tylko jedna mgiełka, dwa tusze, cztery stemple, no i wycięte elementy. A, i chlapnięcia czarną, rozwodnioną kredką distress crayon ;)




Jak Wam się podoba?

niedziela, 21 września 2025

Be happy...

Nie ma lepszego sposobu na radzenie sobie z deszczową, nieprzyjemną pogodą, jak zrobienie soczystego wpisu do art journala. Wyciągnęłam najbardziej energetyczne kolory distress oxide, jakie mam, ulubione stemple i powstał taki oto wpis, który został oprawiony w passe-partout i czeka jeszcze na odpowiednią ramkę, żeby zawisnąć na ścianie.

I chyba zrobię serię tego typu plakatów, bo bardzo spodobał mi się ten pomysł.




Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 31 sierpnia 2025

Na niebiesko...

Jeden z zaległych wpisów, bo cały czas mam problem z bieżącym publikowaniem tutaj, na blogu...


W tle magiczne pigmenty, a w zasadzie tylko jeden, ale sami zobaczcie jaki efekt daje. Do tego maska ze wzorem, który za każdym razem sprawia mi sporo kłopotu i w sumie sama nie wiem dlaczego...




Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystskie odwiedziny!

niedziela, 17 sierpnia 2025

Art journal...

Art journali mam już klika, ale wciąż jestem ciekawa nowych zeszytów. Ostatnio kilka osób polecało taki notes ze sklepu, który mnie osobiście bardziej kojarzy się z ciuchami, niż z czymkolwiek innym, zwłaszcza z materiałami artystycznymi, ale uznałam, że może warto spróbować.


Notes ma rozmiar A5, więc jak dla mnie taki w sam raz, chociaż ostatnio nabrałam ochoty na większy. Ma 40 kartek, czyli naprawdę sporo. Kartki są dość grube, bo 250g/m2. Z jednej strony, jak widzicie, mają fakturę, druga jest gładsza. Kolor dość kremowy, ja cały czas szukam takiego art journala, w którym papier byłby biały.


Najważniejsze jednak, że fajnie przyjmuje dużą ilość mokrych mediów. Tę stronę dość obficie spryskałam wodą i mgiełkami, a nic się nie pofalowało, nic się nie zniekształciło, ani nie przeciekło. Tak więc test zdany na 5+.


Wpis robiłam po tej gładkiej stronie kartki, po na niej zdecydowanie ładniej odbijają się stemple.



Jeśli chcecie zobaczyć krótką rolkę z testowania tego arto jornala, to zapraszam na mój instagram, o tutaj (<-- click). 

poniedziałek, 30 czerwca 2025

Plama pod kontrolą!...

Dzisiaj w ramach inspiracji, którymi się z Wami dzielę, prosty wpis, gdzie skupiłam się przede wszystkim na zrobieniu różowej plamy. Jak to robiłam, możesz zobaczyć w mojej rolce na IG --> klik.

Zapraszam!



wtorek, 24 czerwca 2025

Nie bój się marzyć...

Wpis do artjournala, w którym skupiłam się przede wszystkim na tuszowaniu wzoru z maski. Najpierw zachciało mi się zieleni. Ale ten odcień (lucky clover) akurat nie jest moim ulubionym, więc zaczęłam kombinować jak tę zieleń przełamać. No i tradycyjnie padło na brąz, który ZAWSZE uratuje z opresji gdy kolory wychodzą jakieś dziwne.

Na wpisie umieściłam postać pani, jako że jest to kolejna praca w temacie "Ludzie", który w tym miesiącu obowiązuje na blogu Art Journal Journey.

I żeby tę postać jakoś urozmaicić, postanowiłam dodać ramkę, którą posypałam brokatowym pudrem do embossingu.


Napis "nie bój się marzyć" wycięłam z ulotki sklepu ZieloneKoty.pl.


Puder do embossingu z brokatowymi drobinkami jest po prostu obłędny!


Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod poprzednimi postami.


sobota, 31 maja 2025

Rób to, co kochasz...

Wpis, który robiłam sobie późnym wieczorem, po ciężkim tygodniu pracy... Ot tak, żeby odpocząć, żeby się zrelaksować, żeby uwolnić głowę od ciężkich myśli...
Artjournal daje mi właśnie taką możliwość zadbania o siebie i swoje samopoczucie. I czasami oczywiście, że denerwuję się, że coś mi nie wychodzi tak jak zakładałam, ale od razu przypominam sobie, że przede wszystkim ma mnie to relaksować, wyciszyć, dobrze nastroić. Tak traktuję swoje hobby.






Pozdrawiam serdecznie!

czwartek, 10 kwietnia 2025

ATC...

Już dawno nie było u mnie kart ATC, ale ponieważ zbliża się zlot scrapowy w Łodzi, to postanowiłam zrobić kilka na wymianę z innymi scraperkami.

Wykorzystałam moje ulubione produkty Tima Holtza - stemple i kredki akwarelowe.