poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Tag z czterolistną koniczynką...

Moja dzisiejsza inspiracja dla sklepu ZieloneKoty.pl powstała głównie z tęsknoty za stemplami, które ostatnio zeszły jakoś na dalszy plan. A był taki czas, że nie wyobrażałam sobie żadnej pracy bez nich!
Macie podobnie ze swoimi ulubionymi przydasiami? Zdarza Wam się, że coś idzie w odstawkę, ale uczucie mimo wszystko trwa nadal? Dajcie znać! 

W tej pracy polecam szczególnie przyjrzeć się preparatowi maskującemu. Ma dość rzadką konsystencję i dzięki niemu można zabezpieczyć powierzchnię papieru przed innymi mediami. W mojej pracy odbiłam wzór stempla, fluidem pokryłam wnętrza okręgów, a następnie całość powierzchni popryskałam mgiełkami. W kolejnym kroku zdjęłam preparat (wystarczy zrolować go palcem) i miałam z powrotem czystą, białą powierzchnię, którą bez problemu pokolorowałam jasną, żółtą kredką akwarelową. Moim zdaniem daje on naprawdę bardzo fajne możliwości!




Na tym zdjęciu tylko kilka produktów, które wykorzystałam, kompletną listę znajdziecie tutaj (<-- klik). Zapraszam!


Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 19 kwietnia 2026

Magiczne pigmenty i embossing...

Nie tak dawno wykorzystywałam puder do embossingu dedykowany pracom mixed media, a tym razem sięgnęłam po biały do detali. W parze ze stemplami i magicznymi pigmentami to naprawdę niezłe połączenie. Zresztą sami zobaczcie i oceńcie.






Pozdrawiam serdecznie!

środa, 15 kwietnia 2026

Mickey Mouse...

Nie jestem już tak sumienna jak kiedyś w publikowaniu tu na blogu moich prac...
Tag, który zrobiłam już jakiś czas temu, z moim wymarzonym wykrojnikiem Myszki Miki 😊


Myszkę kolorowałam kredkami distress crayon. Czerń jest tak głęboka, że praktycznie wygląda jakby te elementy były wycięte w czarnym papierze.




Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 12 kwietnia 2026

Be free...

Po raz kolejny sięgnęłam po preparaty dorobienia efektu rdzy, jak również po pudry do embossingu.
Jeśli jesteście ciekawi co było mi potrzebne do wykonania tego ptaszka i jak uzyskałam taki efekt, to zapraszam tutaj (<-- click) na krótką rolkę instruktażową.





Pozdrawiam serdecznie!

środa, 8 kwietnia 2026

Stara ramka z owadami...

Kiedy raz wyciągniesz zestaw do efektu rdzy, to nie tak łatwo przestać. Tym razem zrobiłam obrazek, który mnie osobiście kojarzy się z akcesoriami z jakiejś starej pracowni zoologiczno-botanicznej. Zardzewiała ramka, poplamione tło, postarzone slajdy z owadami - wszystko utrzymane w klimacie vintage...


Dużo w tej pracy zabawy z mediami. Zaczęłam od przygotowania tła - na jednym ze zdjęć widać, jak wyglądało przed finalnym pochlapaniem i zasłonięciem w znacznej części przez obrazki. Do jego zrobienia wykorzystałam maskę, którą użyłam dość nietypowo - wzór pokryłam kredkami distress crayon, które dzięki swojej kremowej konsystencji bardzo dobrze nakładają się na śliskie powierzchnie, następnie wszystko zwilżyłam wodą i odbiłam na papierze jak stempel. W następnym etapie, przyłożyłam jeszcze raz tę maskę na odbity wzór i wolne przestrzenie spryskałam mgiełkami oraz w niektórych miejscach wtarłam szczoteczką tusz. Dużo było przy tym spontanicznego kombinowania, ale duża frajda z efektu końcowego.
Slajdy (te kształty wycięte wykrojnikiem, ale można pokombinować również bez takich akcesoriów) postarzyłam kredkami akwarelowymi wybierające te w brązowych odcieniach. Tymi samymi kredkami kolorowałam również moje owady, które są podklejone na taśmie dystansowej, żeby cała praca nie była zbyt płaska.
Kolejne media, które po ostatnich zabawach nie powędrowały do szafki, to preparaty do efektu rdzy. Chciałam odpowiednio postarzyć moją ramkę i uznałam, że ciekawie będzie wyglądała taka zardzewiała obwódka dookoła. Są to paski z grubszego kartonu, które pokryłam heavy body gel, posypałam proszkiem do efekt rdzy, a następnie (jak wszystko wyschło) polałam odczynnikami, które są w zestawie. Nic więcej nie potrzeba, żeby rdza wyglądała jak prawdziwa :) Do uzupełnienia całości przydały się też imitacje łebków śrubek, które pokryłam woskami, aby nadać im metalicznego wyglądu.
Mam nadzieję, że podoba Wam się ta praca i będzie zachętą do stworzenia czegoś wyjątkowego.





A tu tło przed ostatecznym zachlapaniem i przyklejeniem głównych elementów.


Zapraszam Was na blog sklepu ZieloneKoty.pl (<-- klik), po listę produktów, które wykorzystałam do stworzenia tej pracy.

piątek, 3 kwietnia 2026

Art journal...

Wpis, który powstał w ekspresowym tempie, ale akurat miałam potrzebę zrobić sobie coś na szybko i bez większego planowania. Wykorzystałam przy tym różne drobne ścinki, których nigdy nie mam odwagi ot tak wyrzucić.


Pozdrawiam serdecznie!