Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ramka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ramka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2025

Ludzie i wspomnienia...

Listopad to dość nostalgiczny miesiąc, więc pomysł na tę pracę bardzo naturalnie sam się nasunął. Gdybym miała podać jakiś temat tego projektu, to byłby to np. "Ludzie i wspomnienia".

Bazą mojej dekoracji jest tag hdf, na początku pracy zagruntowałam białym gesso. Następnie przykleiłam cieniutki papier i całość zabezpieczyłam jeszcze przeźroczystym gesso. W kolejnym kroku nałożyłam przeźroczystą pastę strukturalną przez maskę, która stworzyła mi efekt takich jakby kafelków-szybek. Kiedy pasta wyschła w miejsca, gdzie nie była nałożona, wtarłam tusz, a jego nadmiar usunęłam mokrą chusteczką.

Ramę taga malowałam trzema kolorami farb akrylowych z linii distress, starając się aby kolory przechodziły, a całość miała nieco postarzony wygląd. Bardzo w tym zabiegu przydał się pędzel gąbkowy, którym można delikatnie nakładać farbę starając się, aby nie przykrywała idealnie całej powierzchni. Na koniec brzegi ramki przetarłam złotym woskiem i dodałam w niektórych miejscach odrobinę matowego wosku w kolorze zielonej patyny. Pod zdjęcie podłożyłam wycięty wykrojnikiem zegar, który pokryłam metalicznym pudrem do embossingu. Tym samym pudrem wykończone są dwa malutkie elementy, które imitują główki śrubek. Puder wykorzystałam jeszcze do napisu, który znajduje się na dole taga i najlepiej widać go pod odpowiednim kątem.

Zdecydowałam się jeszcze na skromną dekorację przy zdjęciu - kwiatki odbite stemplem i pokolorowane kredkami akwarelowymi.



Projekt powstał w ramach współpracy ze sklepem ZieloneKoty.pl i tradycyjnie po informację o użytych produktach zapraszam Was na blog sklepu (<-- klik).


sobota, 1 listopada 2025

Shadowbox z domkami...

Tak jak zapowiadałam - mam dla Was kolejną inspirację z nietoperzami, aczkolwiek to nie one grają tu główną rolę.
Tym razem - w ramach inspiracji dla sklepu ZieloneKoty.pl - podjęłam wyzwanie zrobienia tych przeuroczych domków z serii paper village od Tima Holtza. Przyznam szczerze, że miałam ze dwa momenty zwątpienia czy uda mi się dokończyć ten projekt, bo robienie tych domków (w takiej wersji jaką Wam prezentuję) jest dość czasochłonne i na pewno trzeba mieć sporo cierpliwości. No ale jak już się przezwycięży własne słabości, to efekt jest naprawdę bardzo przyjemny!


Domki wycinałam z papieru do mixed mediów o gramaturze 200g. Nie proponuję brać grubszego, bo ciężko będzie pozaginać skrzydełka, które pomagają sklejać poszczególne elementy. Zamarzyło mi się, żeby domki miały kamienne fasady, w związku z czym kupiłam sobie mini folder do embossingu o takim właśnie wzorze. Fasady budynków są zrobione oddzielnie i naklejone na bazę. Do uzyskania koloru zbliżonego do kamieni posłużyły mi mgiełki, tusze i farby akrylowe. Wszystkie te preparaty bardzo dobrze łączą się ze sobą i świetnie uzupełniają. Po wytłoczeniu poszczególnych elementów, miejsca pomiędzy kamieniami podkreśliłam delikatnie rozcieńczoną białą farbą. Taki zabieg bardzo dobrze podkreśla kamienną strukturę i przypomina prawdziwe spoiwo.
Domki umieściłam w nocnej scenerii. Wykorzystałam kolejne mgiełki do zrobienia tła, nakleiłam księżyc i nietoperze. Całość osadziłam w dość głębokiej ramce, która idealnie dopasowała się do tych wszystkich elementów. Ramkę przetarłam papierem ściernym, żeby ją zmatowić, a następnie nałożyłam preparat bonding primer, który znacznie poprawia przyczepność nakładanych farb. Na tak zagruntowaną powierzchnię nałożyłam dwie warstwy czarnej matowej farby. Do tego celu użyłam gąbeczki, bo zależało mi, żeby nie było śladów od pędzla. Na koniec całość pokryłam srebrnym woskiem, przy czym starałam się, żeby nie był idealnie równo nałożony. Rogi ramki przyciemniłam czarny postarzającym woskiem. Całość wygląda moim zdaniem jak kawałek starego metalu. Wisienką na torcie jest stopka, która pierwotnie jest przeznaczona jako podstawka do jajek. Dzięki niej moja ramka prezentuje się naprawdę nietuzinkowo.







Mam nadzieję, że znajdziecie w tym projekcie jakąś inspirację dla siebie. Ja już myślę o domkach w zimowej scenerii!

czwartek, 9 października 2025

Let life surprise you...

Dziś znowu mam dla Was inspirację w stylu Tima Holtza i z wykorzystaniem produktów sygnowanych przez niego. Klimat nieco mroczny, jak na październik i zbliżający się listopad przystało. Zapowiadałam, że w tym okresie pojawią się u mnie nietoperze i oto są!
Tło tego obrazka jest niezwykle proste - wykorzystałam dwa kolory mgiełek (faded jeans i hickory smoke), które psikałam warstwowo. Ponieważ reagują z wodą, to kolory fajnie się zmieszały, tworząc ciekawe zacieki. Na końcu psiknęłam jeszcze mgiełką distress spritz, również w kolorze hickory smoke i to właśnie ona daje efekt tych błyszczących plamek, które w moim zamyśle imitują rozgwieżdżone niebo.
Księżyc wycięłam wykrojnikiem i potuszowałam go tuszami distress oxide dbając o to, żeby na tej powierzchni również były różne przejścia kolorystyczne. W następnym kroku wyciągnęłam pudry do embossingu i czarnym pokryłam nietoperze, natomiast pudrem distress embossing glaze, który jest wprawdzie kolorowy (ten akurat brązowy), ale niekryjący tak, jak inne, pokryłam marynarkę tego poważnego pana. Właściwość tego pudru powoduje, że pokryta nim powierzchnia nabiera koloru, natomiast z racji przeźroczystości - widać wzór spod spodu.
Na koniec uznałam, że postać trzeba nieco udekorować i w związku z tym wycięłam wykrojnikiem kapelusz oraz muszkę, które pomalowałam kredkami akwarelowymi. Do obrazka tradycyjnie dorobiłam ramkę, którą najpierw gruntuję preparatem bonding primer, a następnie pokrywam srebrną farbą akrylową. Ponieważ nie chciałam, żeby ramka za bardzo się błyszczała, to na koniec przeciągnęłam ją jeszcze czarnym woskiem. W rezultacie ramka wygląda jakby była metalowa.
Ciekawa jestem co z tej pracy jest dla Was najbardziej inspirujące :)







Praca powstała w ramach współpracy ze sklepem ZieloneKoty.pl. Na blogu znajdziecie listę produktów, które wykorzystałam do stworzenia tego obrazka. Zapraszam!

środa, 20 sierpnia 2025

Serce w pajęczynie...

I kolejna inspiracja dla sklepu ZieloneKoty.pl.
Tym razem niewielki dekor, który nawiązuje już do nadchodzącej jesieni.


Obydwie części dekoru z hdf pokryłam warstwą białego gesso. Na spód przykleiłam papier bibułkowy, podobny bardzo do papieru ryżowego. Kleiłam klejem do dekupażu, którym można jednocześnie wykończyć powierzchnię i zabezpieczyć przed wodnymi mediami. Na ramkę natomiast nałożyłam w niektórych miejscach pastę pękającą. Kolejnym etapem było nakładanie kolorów. Wykorzystałam do tego fluidy akrylowe, które rozcieńczone wodą pięknie się rozprowadzają po powierzchni tworząc ciekawe zacieki i efektowne przejścia kolorystyczne. Ten etap wymaga trochę czasu, żeby uzyskać jak najbardziej satysfakcjonujący efekt. Końcowo ramkę wykończyłam woskami, które lekko zmatowiły błyszczącą powierzchnię i podkreśliły kolory.
Pierwotnie miałam pomysł, żeby w ramce umieścić jakieś hasło, ale w porę przypomniałam sobie o przestrzennym sercu, którego dawno już nie wykorzystywałam. Wycięłam je wykrojnikiem w papierze metalizowanym. Bardzo łatwo się składa, a przy klejeniu świetnie sprawdza się klej ekspresowy. Chciałam, żeby serce jak najbardziej pasowało kolorystycznie do ramki, dlatego je również pokryłam tymi samymi fluidami. Serce złapane w pajęczynę moim zdaniem wygląda bardzo wymownie :)
Poniżej zbliżenia na kilka szczegółów. Mam nadzieję, że podoba Wam się ta inspiracja i zachęciłam trochę do sięgnięcia po media i zrobienie czegoś w jesiennym klimacie.




A tutaj (<-- click) znajdziecie listę produktów, które wykorzystałam.

Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 2 marca 2025

Obrazek w ramce...

Chyba znowu mam zaległości w pokazywaniu prac... 

Jeszcze w lutym, w ramach inspiracji dla sklepu Zielonekoty.pl powstał taki oto obrazek. Może być prezentem urodzinowym (z racji wykorzystanych w kompozycji cyferek), a równie dobrze może być dekoracją bez specjalnego znaczenia.



Z ogromną przyjemnością wyciągnęłam moje kredki akwarelowe, którymi kolorowałam przede wszystkim wycięte wykrojnikami rośliny i biedronkę, ale też wykorzystałam je do tła. A przy robieniu tła główną rolę odegrały magiczne pigmenty - wystarczy odrobinę proszku z jednego słoiczka wymieszać z wodą, żeby uzyskać różne odcienie. Dodałam wzór odbijając rewers maski, którą wcześniej potuszowałam. Daje to bardzo ciekawy efekt, a przy okazji maska może być wykorzystana w nieco inny niż zwykle sposób. Jak to u mnie zazwyczaj, nieocenione okazały się stemple z odręcznym pismem.




Listę produktów znajdziecie tradycyjnie na blogu sklepu ZieloneKoty.pl (<-- click).

Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 17 stycznia 2025

Make art...

Już dawno chodził za mną pomysł na zrobienie takiej dekoracji do mojego craft roomu, ale jak to często bywa - wszystko miałam poukładane w głowie, a brakowało kopa do tego, żeby usiąść i zrobić. No ale w końcu zebrałam się i oto jest! Na pewno widać wpływ mojego zauroczenia stylem Tima Holtza, ale tu dodatkowo dużą inspiracją była dla mnie pewna praca Luise Heinzl, od której zaczerpnęłam pomysł na akwarelową mozaikę w tle. Wykorzystałam w tej pracy przede wszystkim kredki akwarelowe, ale też mgiełki i tusze w odcieniach brązu, no i stemple!








Praca powstała w ramach inspiracji dla sklepu ZieloneKoty.pl i zapraszam Was na blog sklepu, gdzie możecie poczytać o szczegółach oraz zerknąć na listę produktów.


piątek, 3 stycznia 2025

Never stop exploring...

Kolejny, 14 już rok, prowadzenia tego bloga. Zastanawiam się czasami czy to jeszcze ma sens. Wirtualne aktywności dzieją się na facebooku lub instagramie, blogi już niewiele osób prowadzi. Ale za każdym razem jak nachodzi mnie myśl o tym, żeby to zakończyć, to pojawia się smutek, żeby przerwać po tylu latach systematycznych publikacji. I tak jest tym razem. Zatem zapraszam Was do mojego twórczego świata w 2025 roku 🤗

Na początek projekt jeszcze zeszłoroczny - z dużą ilością rdzy i hasłem, które ma dawać kopniaka do działania - twórczego i nie tylko.






Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 12 listopada 2024

Pożegnanie z jesienią...

Na pożegnanie jesieni mam taką propozycję 😊🍂🍁 Ususzone listki i kwiatki zamknięte za szybką, do tego odrobina płatków złota, motywujący napis i dekoracja gotowa. 
Na blogu sklepu ZieloneKoty.pl znajdziecie szczegółowy opis tej pracy oraz listę produktów, które wykorzystałam do jej stworzenia. Zapraszam!







Ramka/obrazek moim zdaniem idealnie nadaje się jako dekoracja, która będzie przypominała o przyjemnych chwilach.

niedziela, 3 listopada 2024

Bez strachu przez listopad...

Dawno już nie robiłam dekoracji na bazie hdf, więc postanowiłam, że to dobry pomysł na dzisiejszą inspirację, która powstała w ramach współpracy ze sklepem ZieloneKoty.pl.

Przed przystąpieniem do pracy, każdy element pomalowałam brązową i czarną farbą akrylową, która jest już wystarczającym podkładem przed nakładaniem kolejnych mediów. Wnętrze tego obrazka jest wyklejone papierem do scrapbookingu i pokryte przeźroczystym preparatem, który po wyschnięciu bardzo fajnie pęka. Jako, że papier sam w sobie nawiązał kolorami do całości, to nie musiałam go już specjalnie podrasowywać. Dodałam jedynie nieco zacieków na brzegach ramki i wokół domków, żeby dodać całej pracy nieco głębi.


Kolory ramki i poszczególnych dekoracji uzyskałam mieszając różne kolory farb. Ponieważ wszystkie to farby akrylowe, to po wyschnięciu są już wodoodporne. Dzięki temu można kolory nakładać również warstwami. Zacieki (które są widoczne zwłaszcza na domkach) powstały dzięki temu, żę wilgotną jeszcze farbę, pryskałam wodą i pozwalałam jej nieco rozmyć się. Na sam koniec wykończyłam pracę metalicznymi woskami, dzięki czemu na brzegach i w niektórych miejscach dodatkowo bardzo ładnie się błyszczy. Wszystko przykleiłam za pomocą heavy body żel, które świetnie radzi sobie z tego typu materiałami.



Nietoperzom dodałam lekkiej wypukłości pokrywając je preparatem glossy accents.





Na stronie bloga ZieloneKoty.pl znajdziecie pełną listę produktów (<-- click), które wykorzystałam podczas tworzenia tej pracy. Zapraszam!

niedziela, 13 października 2024

What's up?

Dżentelmen z wąsem w roli głównej, czyli kolejna praca z męskimi motywami. I znowu rdza tu i tam, choć tym razem efekt uzyskałam wykorzystując inne preparaty niż ostatnio. Tutaj moją tajną bronią była drobnoziarnista pasta strukturalna od Decoart. Do tego farby akrylowe, woski i puder do embossingu. Efekty możecie obejrzeć na zbliżeniach.







Pozdrawiam serdecznie wszystkich Zaglądających!