Wpis, który sprawia wrażenie, że zostało w nim wykorzystane bardzo wiele produktów, a tak naprawdę to tylko jedna mgiełka, dwa tusze, cztery stemple, no i wycięte elementy. A, i chlapnięcia czarną, rozwodnioną kredką distress crayon ;)
Jak Wam się podoba?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz