niedziela, 25 października 2026

Kot na miotle...

Czasami naprawdę nie trzeba wielu materiałów i dużej powierzchni, żeby twórczo się wyżyć. U mnie dziś mój najmniejszy art journal (11,5x11,5 cm). Wykorzystałam dwie farbki distress, stemple, kredki akwarelowe, dołożyłam kilka elementów wyciętych wykrojnikami (nietoperze i księżyc) i wpis gotowy. Niby niewiele, ale trochę czasu przy tym spędziłam i to jak miłego czasu! Polecam taki relaksik :)





Stemple od Stampers Anonymous, a media Ranger, sygnowane przez Tima Holtza. Uwielbiam te produkty 😊

Brak komentarzy: